Blog > Komentarze do wpisu

Jedziesz do miasta S. na koncert, po nim schodzisz do knajpy i spotykasz osobę, o której myślałaś przez ostatnie 4 lata. Osoba ta podrywa na twoich oczach pół klubu, szuka cię wzrokiem, łapie gdzieś w przelocie, twój chłopak zaczepia ją i wita się jakby nigdy nic. Przez moment rozmawiacie jak trójka nie-trójkąt dawnych znajomych, tak że zaczynasz zastanawiać się "co tu się kurwa właściwie dzieje."

Wracasz do domu, w poniedziałek wysyłasz krótką wiadomość tekstową.

Proste.

wtorek, 13 października 2015, fisz-ka

Polecane wpisy

  • Would you still love me when i'm 64.

    Dwie rzeczy na początek: - przestałam farbować włosy - odstawiłam antykoncepcję Mam wrażenie jakbym odzyskała kontakt z sobą, z własną seksualnością i ze świat

  • Pots and pans

    Kupuję buty na coraz większym obcasie, dużo krzyczę, planuję przyszłość. Muszę schudnąć, A. wchodzi w garnitur super slim . Dotąd tylko paliliśmy super slimy, t

  • Try to walk in my shoes.

    No dobrze. W piątek schodzimy na samo dno naszych sekretów i kłamstw, które wypowiadamy po raz pierwszy głośno i wyraźnie. A jak się jest na dnie, to można już