RSS
sobota, 19 maja 2012

W niedzielę godzimy się mocno i gwałtownie, tak, że przez następne pół dnia drżą nam nogi.

.

.

Na innym blogu czytam o czyichś 9 miesiącach, liczę w myślach, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec, kwiecień, 9 miesięcy. Moje 9 miesięcy.

Kontrapunkty, załamania.

Atak, a później obezwładniające  nie-chce-mi-się-żyć zakończone nocą, w której ranię A. i siebie, a po powrocie opowiadam mu wszystko ze szczegółami.

A on nie odchodzi.

.

Teraz jest maj, a nasza cicha wojna się kończy, czuję ulgę.  Po dwóch latach nauczyłam się zasypiać w jego ramionach.

.

 

Kaui Hart Hemmings "Spadkobiercy"

Neil Gaimann "Nigdziebądź"

Beach House "Teen Dream"

09:47, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012

Nieodebrane połączenia. Instynkt samozachowawczy.

Gdy myślę o niej przypominam sobie pewną noc kiedy wracałyśmy do domu nad ranem, na drugi koniec miasta. Ściągneła buty, choć nie było bardzo ciepło.

Nie lubię siebie tamtej, nie chce jej już spotkać.

Dziś jestem w nastroju nieprzysiadalnym.

18:51, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 maja 2012

Dwa lata temu, równo dwa lata przyjechaliśmy z A. do Miasta. A. powiedział mi wtedy "mógłbym tu z tobą zamieszkać."

Uśmiechnęłam się do niego między jednym kęsem kebaba a drugim, nie wzięłam tego na poważnie, tak jak o tym pomyślę to nigdy nie brałam go na poważnie, wydawało mi się później, że wszystko dzieje się samo z siebie.

Teraz już trochę go znam, wiem, że gdy mówi, że zbuduje mi dom, to nie żartuje.

Coraz mniej czasu na decyzje.

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o tym, że w związku zawsze jedna strona całuje, a druga nadstawia policzek.

.

.

Zapuszczam włosy, świadomie przedłużając moment gdy spotkam znów F.* Każda z wizyt u fryzjera kończy się spotkaniem go, później siadamy obserwując się przez cały wieczór, a gdy wracam do domu zastanawiam się nad tym, jak to możliwe, że nikt poza nami tego nie widzi.

Po co mi to wszystko, po co mi.

18:14, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 maja 2012

W niedzielę pakujemy rzeczy i jedziemy w ogrody. Jest gorąco, sukienka przykleja mi się do pleców. A. kładzie rękę na moim bladym udzie.

Słuchamy podcastu Saschienne, nie mówimy nic.

.

Dwa dni wcześniej A. każe mi wybierać między sobą, a moim dawnym życiem.

Mówię mu, że muszę się zastanowić.

Pakuje rzeczy, wychodzi z domu, dzwonie do niego prosząc, by wrócił.

.

Dwa dni później K. przyjeżdża do nas, pomagamy jej znaleźć nowe mieszkanie.

Wyjeżdżamy na cały dzień, a po powrocie mam takie zawroty głowy i mdłości, że nie mogę wstać z łóżka.

Podświadomie czekam na katastrofę.

10:34, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2012

Ten tydzień jest słodko- gorzki.

W pewnym sensie żegnam K., znam ją od 10 lat, ostatnie 5 przepracowałyśmy w Firmie, ostatnie 2 biurko w biurko.

K. wraca do Miasta Które Kocham. I tylko to mnie pociesza, fakt, że będę tam miała do kogo na wódkę jeździć.

jestem zbyt sentymentalna, zbyt emocjonalna.

A. mówi:" nie jesteście przyjaciółkami".

A ja myślę o tym, że to jedyna kobieta, która zawsze wybaczała mi moje wybryki i niedotrzymane obietnice.

Imprezy kończące się poznaniem faceta na jedna noc.

Nigdy mnie nie oceniała.

Coś się kończy, nieubłaganie.

07:11, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 kwietnia 2012

Bo każdy ból mija jednak kiedyś.

Co jakiś czas słyszę, że jesteśmy idealną parą i myślę, że nie ma w tym cienia fałszu, w nas nie ma cienia fałszu.

Planuję wakacje, co sprawia, że jakoś bardziej chce mi się żyć. Częściej pozwalam sobie na oddech i spokój, nie jestem panią idealną, jestem panią, która woli wyjść po pracy na spacer niż gotować kolejny obiad.

Znalazłam idealne perfumy na wiosnę.

I jeśli nawet tamtej nocy, której nie pamiętam i już nigdy sobie nie przypomnę całowałam kogoś innego i mówiłam mu, że żałuję, że nie jestem sama, jeśli nawet pamiętam do dziś twój twardy brzuch pod moimi palcami, to chciałam Ci tylko powiedzieć, że bardzo dobrze zrobiłeś mówiąc mi, że to nie mnie szukałeś w sieci. Myślę, że zafundowałeś mi szczęśliwe 30 lat życia.

Dzięki.

 

09:44, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2012

Spakować torby, wyjechać, zostawić wszystko i wszystkich.

 

07:03, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
sobota, 31 marca 2012

Tak bardzo chciałam mieć romans, że aż wmówiłam sobie, że ktoś chce mnie.

Mam chyba problemy z interpretowaniem rzeczywistości.

 

Nieważne, w każdym razie marzec minął bardzo szybko.

"Nata, wróć na ziemię" powtarza A.

Staram się, bardzo się staram.

 

"i kiedy nie chcesz wstać i czujesz jakby się umarło trochę

wysyłam ci durne spojrzenie, chcę cię podnieść zaokiennym wzrokiem"

18:01, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 stycznia 2012

Dziwię się, że ta temperatura was męczy. Ja jestem zmrożona w środku jak chodniki.

Nie mam ochoty na seks, a tak bardzo chciałabym mieć.

Przyjemność znajduję gdzie indziej, w nowych ubraniach, kosmetykach (chcecie opowiem Wam wszystko o najlepszych pędzlach do makijaży, mleczkach, kremach), serialach i książkach.

najlepiej mi się wszystko robi samej.

Po dwóch latach, tak tyle mi to zajęło, zrozumiałam syndrom Em. Typ, co to by chciał z kimś być, a jednocześnie nie.

Em miał tak ze mną, ja mam tak z A.

łańcuchy, drogi, tory kolejowe.

Najlepsza rzecz jaka mi się od dawna przytrafiła to książka Alice Munro"Kocha, lubi, szanuje".

Być może będę go musiała kiedyś zostawić, by stwierdzić, że był najlepsza osobą, jaka mi się przytrafila.

Teraz tego nie wiem. Czuję po prostu nutę nienawiści.

I jakbym była balonem, który zaraz pęknie.

21:13, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 stycznia 2012

Jestem rozczarowana ludźmi, którzy mnie otaczają. Przybierają maski. Ubierają się w podróbki markowych ubrań, sami będąc podróbką.

Szukam kogoś, kto ma serce na wierzchu, nie interesują mnie gry, ani zawody,ani pozy.

Obcięłam dziś włosy, wszyscy mnie prosili, bym tego nie robiła, czuję się świetnie.

.

.

Narzekałam na ten związek, wielokrotnie, tak, wiem, czytaliście to wiele razy.Biję się w piersi, żałuję.

Bo prawda jest taka, że ten mężczyzna, który właśnie ogląda "Władców pierścieni", który ma ADHD, padaczkę i nadwagę, ten mężczyzna, to nie jest wyrób czekoladopodobny.

To jest trzydzieści procent kakao. Co najmniej.

 

 

22:55, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13