RSS
czwartek, 02 lutego 2017

Dwie rzeczy na początek:

- przestałam farbować włosy

- odstawiłam antykoncepcję

 

Mam wrażenie jakbym odzyskała kontakt z sobą, z własną seksualnością i ze światem.

.

.

.

W drugim tygodniu stycznia robię coś nietypowego dla siebie. Umawiam się z obcym facetem.

 

Poznajemy się na imprezie sylwestrowej. Właściwie "poznajemy się" to za duże słowo, patrzymy sobie głęboko w oczy podczas imprezy i gdy wychodzę. Rano, gdy się budzę myślę tylko, że muszę go znaleźć. Ale okazuje się, że on już znalazł mnie. W internecie oczywiście. Kiedyś śmignął mi jego profil i pomyślałam tylko: "Ten człowiek jest taki jak ja."

Po kilku dniach wysyła mi pijacką wiadomość "spotkajmy się".

Odpowiadam mu zupełnie na trzeźwo, że dobrze, że chcę go poznać.

Jadę akurat do lekarza, spada kilkanaście centymetrów śniegu, to nie może się udać myślę, ale jednak, następnego dnia wszystko topnieje.

Umawiamy się, że odbierze mnie ze stacji PKP.

Gdy go widzę mam ochotę zwiać, spierdalać, nie jest w ogóle podobny do tej osoby, którą zapamiętałam, nie jest podobny do siebie ze zdjęć na fb. Myślę o tym, żeby zadzwonić do  A. i błagać o przebaczenie "otóż w jakiś tam sposób nie byłam ci wierna, istniał świat, a to rozprasza".

On mówi, że ma 3 mieszkania i nie ma co ze mną zrobić. W dwóch ma bałagan i pracownię w 3. jest jego dziewczyna. (identyfikuję ją później jako osobę na punkcie której mam obsesję od kilku miesięcy, jest charakterystyczna i krótkowłosa, a ja wciąż zadaję sobie pytania, czy piękna? jest artystką)

Słysząc to chcę iść, ale jest za późno.  Idziemy do pizzerii na herbatę, w miejsce, które wydaje nam się, że jest bezpieczne.

To miasto stanowi zagrożenie, w tym mieście wszyscy nas znają.

W sumie nic nie robimy, tłumaczymy sobie dosłownie, jesteśmy tylko parą (nie)znajomych.

Siedzimy trochę zawstydzeni, trochę zmieszani. Jestem skrępowana obecnością kobiety, która nas obsługuje i przysłuchuje się naszej rozmowie.

Po wszystkim odwozi mnie na zakupy, które mają stanowić alibi. Słabe to wszystko, strasznie słabe.

Mówi do mnie: "Do zobaczenia. To nieuniknione".

A ja mówię mu: "Uwierz mi, da się tego uniknąć".

Wychodzę z samochodu jak zwycięzca.

 

Wieczorem wysyła mi dziwną wiadomość, którą ja odbieram jako pożegnanie, po czym odcina się, znika na dwa tygodnie.

Cierpię, piję, zapadam na dziwną chorobę.

.

.

.

Dlaczego wciąż to sobie robię?

A. pyta mnie ostatnio: "Dlaczego ty przyciągasz taką hołotę?"

 

I get bored as I get older
Can you help me figure this out?

 

 

18:10, fisz-ka
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 09 maja 2016

Zawsze można zastąpić jedną obsesję kolejną.

 

.

.

.

20:36, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 stycznia 2016

Albo na przyklad wyobraz sobie piszesz do niego w nocy z ostatniego dnia roku na pierwszy nowego, piszesz o 4 nad ranem, ze nie chce Ci sie zyc.

Odpowiada.

Pare dni pozniej pisze do Ciebie w nocy, ze musicie porozmawiac, ze za duzo tu zbiegow okolicznosci.

Wkurwia cie to samo, co zawsze, za duzo wielokropkow w tym jego pisaniu.

A pozniej znow przechodzi ci, zapominasz o nim. Na dlugo, na zawsze?

 

 

19:59, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 października 2015

Jedziesz do miasta S. na koncert, po nim schodzisz do knajpy i spotykasz osobę, o której myślałaś przez ostatnie 4 lata. Osoba ta podrywa na twoich oczach pół klubu, szuka cię wzrokiem, łapie gdzieś w przelocie, twój chłopak zaczepia ją i wita się jakby nigdy nic. Przez moment rozmawiacie jak trójka nie-trójkąt dawnych znajomych, tak że zaczynasz zastanawiać się "co tu się kurwa właściwie dzieje."

Wracasz do domu, w poniedziałek wysyłasz krótką wiadomość tekstową.

Proste.

20:19, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 września 2015

Być odporną na wszelkiego rodzaju pokusy, na facetów robiących ci zdjęcia komórka, dotykających cię niby przypadkiem gdzieś w przelocie, wysyłających ci wiadomości na twarzoksiążce, szukających cię na twarzoksiążce.

Nic z tego. Już się nauczyłam.

19:40, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 września 2015

Chciałabym móc w końcu przestać myśleć o ludziach, którzy w gruncie rzeczy nie mają żadnego znaczenia.

12:31, fisz-ka
Link Komentarze (2) »
sobota, 05 września 2015

"I need to stop being in love with the ideas of what could have been. We could have slowly inched closer and held each other a little tighter. We could have laughed a little harder and fallen in love some more. There are so many things that could have happened, but didn’t. We almost were. We almost weren’t. We almost happened. Cupid almost won. But he didn’t. And we didn’t either." — Ming D. Liu

 

14:51, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 września 2015

Gdyby nie suche fakty, których nie będę tu przytaczać pomyślałabym, że jest mną  trochę zainteresowany.

Wczoraj wysyła mi na urodziny piosenkę, tę pod spodem, nie wiem, co mam na ten temat sądzić, macie jakiś pomysł?

Mówię sobie, że znam już tego typu historie, po tamtej mogę śmiało powiedzieć, że nigdy nie doszłam do siebie. I chyba już nigdy nie dojdę.

Lepiej nie zrozumieć czegoś wcale, niż zrozumieć źle, czy jak to tam szło.

Po raz pierwszy od dawna przypomniałam sobie "Wierność w stereo".

18:46, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 sierpnia 2015

Kolejne znajomości do zrewidowania. Robię czystkę, również w tym.

17:02, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lipca 2015

Odpowiedz przyszla i byla zaproszeniem, ktorego najpierw nie zrozumialam, pozniej stwierdzilam, ze odpisze pozniej.

To pozniej nie nastapilo do dzis.

Ciezki czas teraz mamy, nie do konca udzwignelismy te kradziez auta, ogolnie czasem mam wrazenie, ze nadchodzi ten 7, wg moich znajomych najciezszy rok, coraz mniej jestesmy dla siebie i dokladnie potrafie okreslic moment, kiedy to peklo- bylo to w zeszlym roku, gdy praca i pieniadze przyslonily mi wszystko. Brzmie dzis dojrzale i dorosle, wierzcie mi jednak przez wiekszosc czasu mam problem sie ogarnac, sa dni, ktore cale przeplakuje i nie wiem do konca dlaczego.

Czegos mi brak, to nie idzie dalej, nie przeskakujemy do nastepnego etapu.

 

21:25, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19