Wszystko ostatecznie sprowadza się do tego, że mnie nie chciałeś, a ja chciałam za bardzo. I to jest ten błąd, który zawsze popełniałam w relacjach z mężczyznami, a którego dotąd nie umiałam nazwać.
Bo czarne jest czarne, a białe jest białe. Dużo się uśmiecham, ludzie mówią mi, że niesamowicie się wyciszyłam i gratulują zmiany. A ja już nie chcę nic, tylko częściej tańczyć. . .
Excuse me sir I'm lost I'm looking for a place where I can get
lost I'm looking for a home For my malfunctioning being I'm looking for
the mechanical music museum
Excuse me miss I'm a dog on heat I'm a complicated being With love
songs to eat I'm a poor, starving baby who can march all night I'm a
mechanical music man And I'm Starting a fire
Excuse me child I am trying to see all the colours of
wonder your brightness can be return to nothingness enjoy just might be
right but prepare yourself for a mechanical fright
Excuse me son I'm found I'm looking for a place where I was
once found There's nothing in a world where the melody is
broken There's always some way to make a silence be spoken
Miniony weekend ogłaszam Najlepszym Weekendem Tego Roku, bo przecież dawno już tak nie, żeby spotkać tylu ludzi, którzy dawniej ze mną, a teraz piszczą na mój widok z radości. Mam w sobie szósty zmysł, mam wrażenie, że prowokuję dużo wydarzeń, przeczuwam jeszcze więcej. Wymyślam alternatywne wersje swojego życia, Dwie możliwości- pierwsza z tobą, seks 4 razy dziennie i długie rozmowy w łóżku. Uczę się gotować, myślę o stabilizacji. Druga- ta aktualna, Ciebie nie ma, poznaję wielu nowych ludzi, nawet zaczynam ich lubić.
W obu wersjach jestem szczęśliwa. . . Dziś w autobusie widzę chłopaka, który pół roku temu otworzył mi skórę, i kurwa mać, właśnie to miałam na myśli pisząc- mineło ponad pół roku (chcę cię spotkać). Nie wiem czy mnie poznaje, nie jest sam, wymyślam trzecią, alternatywną wersję.