RSS
sobota, 31 grudnia 2011

Wczoraj pytam go kiedy zaczniemy myśleć poważnie o naszym życiu, kiedy osiedlimy się gdzieś na stałe, na co odpowiada mi, że spodziewa się, że kiedyś zaczniemy coś ważnego, a ja zostawię go w połowie załatwiania ważnych spraw.

Dziś siedzimy w domu, w ostatni dzień roku robię zaległe pranie, gotuję obiad, przygotuje jakieś sałatki na wieczor i lód.

Nasz ostatni dzień roku jest za tydzień. Spędzimy go grając w alkoholowego chińczyka, tabu, myśląc o zamianie partnerów, wymieniając ukradkowe spojrzenia.

Potem wrócimy do domu i zapomnimy o durnych pomysłach i myślach, które pojawiają się po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu.

 

12:29, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 grudnia 2011
Ludzie jednak powinni mowic sobie, ze sa w sobie zakochani, a nie zostawiac w korpo na biurku kartke z dopiskiem "bede na Ciebie czekal" w nadziei, ze ta druga osoba sie zorientuje. nie zorientuje sie, przezyje 2 lata swojego zycia, pewnego dnia dowie sie, kto byl autorem i nic juz nie bedzie takie jak wczesniej.



09:38, fisz-ka
Link Komentarze (2) »