RSS
piątek, 29 marca 2013

Moja wybiórcza pamięć; dźwiękowo- zapachowa, nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, że nie pamiętam wydarzeń, uchodzących za najważniejsze w życiu - pierwsza komunia, matura ( jak przez mgłę i to głównie, że paliłam papierosy na balkonie internatu),  nigdy natomiast nie zapomnę,  jakie były moje muzycznie fascynacje w poszczególnych latach.

W ciągu tego tygodnia dociera do mnie, że za tydzień nie będę pamiętać ludzi, z którymi pracowałam 6 lat, ani nie zapytałam o klientów, jestem okrutna, tak.

10:29, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2013

Oraz: chciałabym móc zapomnieć to wszystko, co stało się w roku 2012- moje myśli, moje słowa, moje czyny, chciałabym móc powiedzieć: to nie ja byłam, to ktoś inny we mnie był, już go nie ma, teraz mi głupio i wstyd i właściwie nie wiem, dlaczego to wszystko się stało, powiedz mi, że to już nigdy nie wróci, powiedz mi, że A. mi wybaczy i skończy się ta cicha wojna między nami, powiedz mi, że ta zima się skończy.

Tymczasem.

(choć przecież jesteśmy tym, co nas spotkało)

09:55, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
piątek, 22 marca 2013

Dużo złych emocji, my evil is strong, ale w końcu ostatnio nie dostałam od nich nic innego, A. mówi "zrozum, już nic cię z nimi nie łączy" i jestem zła na siebie, że dopuszczam te negatywne emocje. Próbuję przerobić to na dobro, jestem nadpobudliwa, hiperaktywna, z uporem maniaka gotuję nowe rzeczy i nawet mi to wychodzi, dni odmierzam obiadami i kolacjami, pozorny spokój w oczekiwaniu na połączenie przychodzące od byłej, czuję się jakby przykładała mi pistolet do głowy, no właśnie, dość już, już nie ma mnie tam i nie będzie, dlaczego wciąż czuję nienawiść.

Kiedy mówię nie myślę nie, ten rok właśnie o tym będzie: o odmawianiu i stawianiu granic.

12:25, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 marca 2013

Aż w końcu nadchodzi taki dzień, kiedy granica, którą każdy z nas w sobie ma, granica, o której nie wiesz póki nie nadejdzie zostaje przekroczona.

Uśmiecham się, zbieram najpotrzebniejsze rzeczy, szczerze mówiąc nie ma ich zbyt wiele, ubieram się i wychodzę. Nie wracam i nie wrócę.

Oczywiście, mam dobry plan, który realizuję niezwłocznie.

Nie żałuję i nie będę tęsknić, to najlepsze co mogłam teraz zrobić.

Pakuję cały ostatni rok i te kilka miesięcy do szuflady w głowie, zamykam ją.

Otworzę za jakieś dwa lata żeby przekonać się, co to właściwie kurwa było.

Tymczasem postaram się żyć na nowo.

Jak to ujęła moja matka: "ale muffiny ci wyszły".

 

13:15, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
sobota, 09 marca 2013

Choć czasami jeszcze zdarzają się dni, kiedy zima wraca, a ja budzę się z napadem lęku, ciężkim kamieniem w środku, myśląc, że nic mi się w życiu nie uda, znów płakałam, wczoraj znów płakałam, że nie umiem na skrzypcach grać i że wszyscy umrzemy, wszyscy.

 

I nawet gdy  A. całuje mnie w brzuch kiedy wychodzę z wanny nie umiem się odprężyć, nie umiem się wyłaczyć.

22:56, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 marca 2013

Nie możesz już zawsze się bać, że mnie stracisz, musisz zrozumieć, że tylko tobie, mimo, że potrafię zakochać zainteresować się kimś innym z miejsca (w sumie po co, nie wiem, po co mi to, po prostu lubię przeglądać się w oczach innych ludzi, nawet jęsli to, co widzę, nie napawa optymizmem) , musisz wiedzieć, że nie odejdę, lubię wracać do domu, pokrzykiwać, że tyle rzeczy jest do zrobienia, a potem dać się całować w szyję, lubię jak przychodzisz myć mi plecy i uwierz mi, nie zamienię tego na nic.

A teraz chodź, zrobię ci herbatę.

20:51, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 marca 2013

Już wiem, że w tym roku chcę za dużo jednocześnie: nowej pracy, wyzwań, wiele dni urlopu i wszystkich koncertów. Dużej sumy na koncie oszczędnościowym. Świeżej starej miłości.

I jakoś nie potrafię się pożegnać z ostatnimi pięcioma. Świadomość, że tego nie zrobię nie daje mi spokoju, jak wszystkie niedokończone historie w moim życiu.

To nie tylko nowa praca, to deklaracja: tak, decyduję się na Ciebie, na to miasto, na nas w nim.

jest w tym jakiś spokój.

20:02, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »