RSS
wtorek, 24 maja 2011
Jednego dnia rozpierdalamy umywalkę w wyniku kłótni.
Drugiego idziemy kupić nową jakby nigdy nic.
Jesteśmy dla siebie stworzeni, jesteśmy sobie przeznaczeni.
Obcięłam włosy, dobrze mi tak, jak dobrze mi.
21:23, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 maja 2011
W nocy z soboty na niedzielę śnię, że zdradzam i to jest dość przyjemne, dość, bo jednak nowe całkiem i inne i nie do końca wiem co tam robię i jak to się stało i kocham A.
Na jawie trzymam się w ryzach, tak, mam wszystko, co można mieć, tak, nie zawsze to doceniam.
Mijamy się na ulicach, klatkach schodowych.
Zawsze o pół minuty za szybko.
Zawsze o pół minuty za wcześnie.
Niech tak zostanie. Tak będzie lepiej.
13:17, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2011
Ostatnio mam problem żeby mówić o swoich uczuciach, wolę pisać o czynnościach.
Podgrzewam na szybko wczorajszy gulasz, gotuję kaszę, w międzyczasie kroję pierś z kurczaka, będzie na kolację.
Wstawiam pranie na 60 stopni.
Jem dziś sama, Adam wróci trochę później.
Gdy przyjdzie powiem mu, co dziś postanowiłam.
Że odchodzę z pracy.
Tylko postanowić i zrobić to dwie różne rzeczy, cholera.
Włączam muzykę głośniej.
Muszę to zrobić, bo staję się powoli kimś, kim nie chcę być.
Otwieram piwo.
18:37, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 maja 2011
Asekuracyjnie, nudno.
Chciałabym być tym,  kim byłam kiedyś, ale boję się, że wracając do tego stracę, co mam.
Choć chyba za późno już, któregoś dnia wyjdę po świeże bułki i już nie wrócę tak szybko.
Może tak.
Spinam włosy, myję naczynia, prasuję rzeczy na jutro.
Udaję spokój, wcale spokojna nie jestem.
Myślę tylko o tym, by znów usłyszeć szuranie piętro wyżej.


19:22, fisz-ka
Link Komentarze (2) »