RSS
czwartek, 20 czerwca 2013

Biorę się w garść, być może miało się stać najgorsze, bo mnie otrzeźwić i przywrócić do pionu.

Wracam.

Jest upalny dzień, milion stopni, wychodzę na przerwę, dzwonię do A. nie odbiera, za chwilę ktoś łapie mnie od tyłu. To on. Idziemy nad rzekę, patrzę na niego, jest tak jak dawniej, zmieniło się wszystko, nie zmieniło się nic.

Nie dam nam zrobić krzywdy więcej, nikomu ani niczemu, nie.

21:40, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 czerwca 2013

kiedyś będę silna, kiedyś wrócę, stanę na nogi, tymczasem jakby w zawieszeniu czekając, aż samo rozwiąże się, jak moja umowa za dwa tygodnie. nigdy nie miałam tylu ludzi wokół siebie i nigdy nie czułam się tak sama.

mam ochotę powiedzieć każdemu, kto mnie pociesza: wypierdalaj, nie życzę ci żebyś zobaczył to, co ja.

21:55, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 czerwca 2013

wczoraj spedzam idealny dzien z miloscia mojego zycia, myslac o tym, ze zbyt wiele czasu poswiecam na zamartwianie sie, dzis o 8.23 wzywam pogotowie, reszty nie pamietam, jestem w amoku, po poludniu sprawdzam, ze dojechali w 7 minut, najdluzsze 7 minut mojego zycia.

ta jedna sztuka.

22:15, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 czerwca 2013

Być może jest tak jak mówię, że w sumie sama sobie to zafundowałam, ten okres i ten dół, który teraz przechodzę, że w gruncie rzeczy przygotowywałam się na niego cały zeszły rok.

Być może jest tak jak mówi A., że to przez to, że nigdy nic nie powiedziałam wprost.

Być może.

21:29, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 czerwca 2013

Historia pewnej nienawiści trwająca ponad rok.

23:40, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »