RSS
środa, 24 sierpnia 2011

Ucisk w klatce piersiowej, silny.

Na wakacjach A. miał atak epilepsji, pierwszy od 16 lat, najcięższy w życiu.

Byłam przy nim.

Życie na moment zatrzymało się i stało nie-do-zniesienia.

 

Teraz badania, wyniki bardzo dobre, w poniedziałek lekarz i diagnoza.

Mam ochotę na wszystko czego nie możemy teraz robić.

Na tańce, światła, alkohol i brak snu.

Jego zmęczenie męczy mnie. Staram się być dobra i wyrozumiała.

Mam czujny sen i wrażenie, że wcale nie śpię, ciągle sprawdzam, czy wszystko w porządku.

Potrafię już udzielić pierwszej pomocy.

 

.

.

.

Fajni mężczyźni mają fajne kobiety.

Gdy na nią patrzę trochę żałuję, że nigdy nie będę szczupła brunetką średniego wzrostu.

Nadal czasem patrzę w inną stronę.

Być może zawszę będę patrzeć w jakąś inną stronę.

Być może jestem potworem.

Jestem jaka jestem.

Inna nie będę.

 

19:33, fisz-ka
Link Komentarze (1) »