RSS
czwartek, 13 października 2011

Dziwna jest ta jesień w tym naszym, nie- naszym mieszkaniu.

Zaczeli grzać, nareszcie.

Powoli wracam do dawnej siebie, gotuję jakby rzadziej i mniej sprzątam, mniej interesuję się prawdziwym życiem, coraz częściej poprostu siadam i czytam.

Wyłączam się.

 

Jestem trochę nieobecna, uciekam w nową muzykę, nie mam siły myśleć o swoich planach na życie.

Wszystko dzieje  się jakby obok. Zgubiłam gdzieś rok.

Promieniuje ciemność. We mnie. Boli.

22:42, fisz-ka
Link Komentarze (3) »