RSS
czwartek, 04 czerwca 2015

Dużo słońca, w końcu, piegi i poparzenie słoneczne.

.

.

.

Szef mówi, że chce mi zagwarantować miejsce pracy na długie lata, poprzedni też tak mówił. Nie wiem dlaczego, nie wierzę w jego czyste intencje.

.

.

.

Wczoraj odczytuję krótką wiadomość, która wpadła do folderu "inne". Byłam pewna, że ta wiadomość, kiedyś przyjdzie. Odpisuję, jak zwykle zbyt wylewnie. Jestem pewna, że odpowiedź nie nadejdzie, choć w sumie taka historia dobrze by mi teraz zrobiła.

Chociaż "Po co?".

18:13, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2015

Czytam Knausgarda i płaczę,  to nie Munro tylko on jest moim głosem, on dotyka najgłębiej.

.

.

.

Szybko się nudzę, szybko przestaje mi zależeć.

20:26, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 maja 2015

Mam guza w piersi, mam sie nie martwic, ale za miesiac do kontroli.

 

20:21, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 12 maja 2015

Ten rzadki moment, kiedy lubię swoje życie.

Kiedy będę mieć kryzys, wrócę do tego wpisu- 12.05.2015.

I więcej kręcę teraz głową mniej więcej o połowę
I mniej się tłucze w mojej duszy
I dusza mniej się dusi.

21:07, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 maja 2015

Znajoma spotkana dziś mówi mi "Wyglądasz jak zupełnie inna kobieta". To komplement. Jestem po 10 godzinach pracy, która nawet sprawa mi przyjemność, to miła odmiana, kupuję lody i truskawki, potem celebruję samotny wieczór słuchając Roisin i malując paznokcie na różowo. A. spotkał dziś moją przyjaciółkę z podstawówki, zaprasza mnie na wódkę. Myślę: "Czemu nie?".

Kiedyś lubiłam odchodzić, teraz lubię wracać.

Z niecierplowościa czekam na kolejne miesiące, już dawno nie byłam tak ciekawa, co będzie dalej.

Roisin Murphy "House of glass"

 

21:57, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Czasem jestem zła, że zabrałeś mi moje piosenki. Czasem czuję dumę, że coś zostało.

Powinnam się leczyć, choć jest ze mną lepiej niż zazwyczaj, odejście z ostatniej pracy bardzo mi pomogło.

19:45, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 kwietnia 2015

16:58, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 kwietnia 2015

3 ostatnie lata jak nie napisany list milosny, list wariatki jak w "Bez opamietania". Czy to nie dziwne, ze kazda z nas odnajduje sie w tej ksiazce.

Jestem zmeczona ciaglymi zmianami i chce miec dziecko.

20:30, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 lipca 2013

1 lipca 2013, równo 6 lat temu zaczynałam pracę w Firmie. Równo 3 miesiące temu ją rzuciłam.

Jestem miliony lat świetlnych od siebie zaczynającej i siebie kończącej, jestem już kimś innym.

Jestem twarda, moja siła przyszła w ostatnich dwóch tygodni, kiedy rozpadł mi się świat.

Znam życie, potrafię udzielić pierwszej pomocy i przewrócić do bezpiecznej pozycji mężczyznę, którego kocham.

Czasami jeszcze tylko rozwalam się bez sensu, jest spokojna niedziela, płaczę w lesie, nad tymi wszystkimi rzeczami, których już nie zrobimy razem.

 

.

.

Wracam do domu, jestem sama, jem pierogi z jagodami, myślę jeszcze czasem o Tobie, nawet często, właściwie to nie wiem po co, co to zmieni, nie jesteśmy przecież w pieprzonym "Closer".

Chciałabym myśleć, że coś zostało poza tymi filmami.

.

.

W sobotę zaczepia mnie pytając "przepraszam, czy my się skądś znamy?"

"Ach, trochę tego było"  odpowiadam.

17:56, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 czerwca 2013

Biorę się w garść, być może miało się stać najgorsze, bo mnie otrzeźwić i przywrócić do pionu.

Wracam.

Jest upalny dzień, milion stopni, wychodzę na przerwę, dzwonię do A. nie odbiera, za chwilę ktoś łapie mnie od tyłu. To on. Idziemy nad rzekę, patrzę na niego, jest tak jak dawniej, zmieniło się wszystko, nie zmieniło się nic.

Nie dam nam zrobić krzywdy więcej, nikomu ani niczemu, nie.

21:40, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19