RSS
środa, 08 maja 2013

“Quitting a job is not so difficult after all, I discovered. Once you make up your mind to get rid of something, there’s very little you can’t discard. No - not very little. Once you put your mind to it, there’s nothing you can’t get rid of. And once you start tossing things out, you find yourself wanting to get rid of everything. It’s as if you’d gambled away almost all of your money and decided, What the hell, I’ll bet what’s left. Too much trouble to cling to the rest.”

— Haruki Murakami - Man-Eating Cats (Blind Willow, Sleeping Woman)


...

“I think too much. I think ahead. I think behind. I think sideways. I think it all. If it exists, I’ve fucking thought of it.”
— Winona Ryder


...

"Please think of me like an endangered species and just observe me quietly from far away. If you try to talk to me or touch me casually, I may get intimidated and bite you. So please be careful."

— Haruki Murakami at his first public appearance in 18 years today in Kyōto


 

Pozbywam się poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, dekonstrukcja, rekonstrukcja.

21:39, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 kwietnia 2013

Tęsknota i momentami wrażenie jakby się było zębem wyrwanym.

Staram się liczyć pozytywy: godzina snu dłużej rano, więcej energii, celebrowanie czasu po pracy.

I tylko czasem zastanawiam się nad alternatywnym rozwojem wypadków, wiecie jak w "Przypadku" albo w tym filmie z dziewczyną w tytule, co by było gdyby. Gdybym nie odeszła.

 

21:15, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
sobota, 20 kwietnia 2013

Wczoraj odpowiadam jej: "wszędzie jest tak samo".

Wszystko jest tylko kopią kopii, trafiasz w nowe miejsce, po krótkim czasie zaczynasz zauważać ten sam schemat.

Nie, nie jestem rozczarowana, ani zła, póki co nie, przecież jeszcze nie identyfikuję się z nimi wcale, za krótko, przecież.

Uzbrajam się, postanawiam być nietykalna.

My intention is war.

09:59, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 kwietnia 2013

Potrzebuję słońca, alkoholu i jakiegoś niezapomnianego koncertu.

Dzień, w którym postanawiam wziąć ślub z A.

Właśnie tak, mimo, że wcześniej mówiłam, że nie, potrzebuję jedynej stałej w swoim życiu, stałej linii wytycznej.

21:30, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 kwietnia 2013

Ustawiam priorytety, skupiam się na konkretach, nie mam ochoty z nikim się spotykać, zabijam stres dobrym złym jedzeniem.

21:53, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 kwietnia 2013

Łatwo nie będzie, paradoksalnie,  gdy sobie to uświadamiam znikają moje problemy, wszystkie, które dręczyły mnie od roku. Wszystkie, jak za dotknięciem magicznej rożdżki, zostaję odczarowana.

Zaczynają się nowe.

Jestem szczęśliwa, pozbyłam się lęków, jestem silniejsza niż myślałam, wezmę tę górę siłą rozpędu.

Ja.

20:55, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 marca 2013

Moja wybiórcza pamięć; dźwiękowo- zapachowa, nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, że nie pamiętam wydarzeń, uchodzących za najważniejsze w życiu - pierwsza komunia, matura ( jak przez mgłę i to głównie, że paliłam papierosy na balkonie internatu),  nigdy natomiast nie zapomnę,  jakie były moje muzycznie fascynacje w poszczególnych latach.

W ciągu tego tygodnia dociera do mnie, że za tydzień nie będę pamiętać ludzi, z którymi pracowałam 6 lat, ani nie zapytałam o klientów, jestem okrutna, tak.

10:29, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2013

Oraz: chciałabym móc zapomnieć to wszystko, co stało się w roku 2012- moje myśli, moje słowa, moje czyny, chciałabym móc powiedzieć: to nie ja byłam, to ktoś inny we mnie był, już go nie ma, teraz mi głupio i wstyd i właściwie nie wiem, dlaczego to wszystko się stało, powiedz mi, że to już nigdy nie wróci, powiedz mi, że A. mi wybaczy i skończy się ta cicha wojna między nami, powiedz mi, że ta zima się skończy.

Tymczasem.

(choć przecież jesteśmy tym, co nas spotkało)

09:55, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
piątek, 22 marca 2013

Dużo złych emocji, my evil is strong, ale w końcu ostatnio nie dostałam od nich nic innego, A. mówi "zrozum, już nic cię z nimi nie łączy" i jestem zła na siebie, że dopuszczam te negatywne emocje. Próbuję przerobić to na dobro, jestem nadpobudliwa, hiperaktywna, z uporem maniaka gotuję nowe rzeczy i nawet mi to wychodzi, dni odmierzam obiadami i kolacjami, pozorny spokój w oczekiwaniu na połączenie przychodzące od byłej, czuję się jakby przykładała mi pistolet do głowy, no właśnie, dość już, już nie ma mnie tam i nie będzie, dlaczego wciąż czuję nienawiść.

Kiedy mówię nie myślę nie, ten rok właśnie o tym będzie: o odmawianiu i stawianiu granic.

12:25, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 marca 2013

Aż w końcu nadchodzi taki dzień, kiedy granica, którą każdy z nas w sobie ma, granica, o której nie wiesz póki nie nadejdzie zostaje przekroczona.

Uśmiecham się, zbieram najpotrzebniejsze rzeczy, szczerze mówiąc nie ma ich zbyt wiele, ubieram się i wychodzę. Nie wracam i nie wrócę.

Oczywiście, mam dobry plan, który realizuję niezwłocznie.

Nie żałuję i nie będę tęsknić, to najlepsze co mogłam teraz zrobić.

Pakuję cały ostatni rok i te kilka miesięcy do szuflady w głowie, zamykam ją.

Otworzę za jakieś dwa lata żeby przekonać się, co to właściwie kurwa było.

Tymczasem postaram się żyć na nowo.

Jak to ujęła moja matka: "ale muffiny ci wyszły".

 

13:15, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19