RSS
czwartek, 24 stycznia 2013

Dużo bym oddała, za uczucie wyspania i wiosenny wysyp świeżych piegów i nawet plan na koncert jakiś pojedynczy, tymczasem brak planów, brak zdarzeń, choć  po ostatnim roku lepiej nie kusić losu, starczy i lepiej po południu przytulić się do ciała, które tak bardzo dobrze znane, do zapachu drugiego człowieka, który po takim czasie to przecież jak swój.

 

18:41, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 stycznia 2013

A dziś dowiaduję się, że ten rok będzie bardzo intensywny, niestety, intensywny w mało przyjemny sposób.

Gotuję pomidorową na uspokojenie, wychodzi za słona, trudno, jutro ugotuję drugą, lepszą.

Jestem gdzieś obok siebie i jednocześnie wracam do dawnej siebie. Dawna ja jest konkretna i rzeczowa, nie przejmuje się bzdurami.

Zapaliłabym.

21:10, fisz-ka
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 stycznia 2013

I jeszcze ta piosenka, od kiedy wyszła jako singiel.

08:44, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 stycznia 2013

Pomogła mi książka Malanowskiej "Patrz na mnie, Klaro", dziesiątki filmów, które oglądamy wieczorami tej zimy i piosenka Morphine "Empty box", opowieść o mężczyźnie, który dostaje pustą paczkę od kobiety, kobieta zwraca u wszystko, co od niego dostała.

Ostatnio pomyślałam sobie, że może to będzie pierwszy rok, w którym nie pojadę na żadne koncerty. Świadome wybory, świadome rezygnacje.

Słowo na 2013- mniej. Leczę się z zakupoholizmu.

08:57, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
sobota, 12 stycznia 2013

Kupuję buty na coraz większym obcasie, dużo krzyczę, planuję przyszłość. Muszę schudnąć, A. wchodzi w garnitur super slim. Dotąd tylko paliliśmy super slimy, teraz w nie wchodzimy, w dorosłość wchodzimy.

Moja matka martwi się, że kiedyś się rozwiodę.

22:50, fisz-ka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 stycznia 2013

Nie. Nie. Nie. Nie.

20:23, fisz-ka
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 października 2012

Koniec kryzysu, zaklęcia i marzenia, zawsze umiałam mantrować, może teraz?

21:06, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 września 2012

Obserwując wczoraj jak A. pakuje swoje rzeczy myślę o początku "Wierności w stereo", kiedy Rob zastanawia się, co będzie robił po odejściu Laury.

Jestem nerwowa, brak mi dystansu i uśmiechu, dziś gotuję najlepszy obiad od dawna, dla niego głównie.

Znów słucham Beach House, czekam na nowa książkę Alice Munro.

20:00, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 września 2012

Mineły trzy miesiace. Dziś jest sobota, wyjechał, nie wiem, czy wróci, w sumie wszystko mi jedno, nie mogę z łóżka wstać, przeczytałam wszystkie gazety, telewizor nie działa, źle się ostatnio czuję, czuję się źle.

17:15, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 czerwca 2012

No dobrze.

W piątek schodzimy na samo dno naszych sekretów i kłamstw, które wypowiadamy po raz pierwszy głośno i wyraźnie.

A jak się jest na dnie, to można już się tylko odbić.

.

.

Kiedyś ktoś z was zapytał mnie,  że jest ciekawy, czy jest na to jakaś diagnoza, na mnie.

Myślę, że jest.

Nawet ją znam.

13:03, fisz-ka
Link Komentarze (1) »